środa, 27 sierpnia 2014


Hej!
Dzisiaj postaram się przybliżyć wam trochę moją szkołę w Norwegii.
Na początku zacznę od wyglądu ponieważ to pierwsze co się rzuca w oczy.Oczywiście będę opisywała część dla Mottak(między narodowa klasa) klasy ponieważ tylko ją widziałam 
-szkoła do której chodzę jest naprawdę ogromna,teren szkoły też jest spory mamy park,boisko i duży plac
-szkoła w środku jest w dużej części szklana
-na korytarzach znajdują się szafki
-na pierwszym piętrze jest cafeteria dla naszej klasy tam jemy lunche
-w szkole jest kilka sal kuchennych z pełnym wyposażeniem tam odbywają się lekcje gotowania
-na parterze jest przestronna biblioteka tam będziemy raz w tygodniu przychodzić czytać książki żeby szybciej nauczyć się norweskiego
-ogromna sala gimnastyczna 
-basen ( z czego się nie cieszę :( )
-sala chemiczna ma pełne wyposażenie trochę jak laboratorium ;p jest kilka stanowisk pracy 
biologiczna i fizyczna tak samo przystosowane to prowadzenia różnych doświadczeń

Zasady:
-lekcje trwają 45 minut,ale przerwy są co 1,5h przerwa trwa 15 minut,a o 11:30 jest 45 minutowa przerwa
-na każdej przerwie wychodzimy na dwór
-po wf-ie jest możliwość wzięcia prysznica
-w szkole nie można używać telefonu jedynie można słuchać muzyki
-szkoła daje wszystkie potrzebne rzeczy więc nie musimy nic kupować chyba,że chcemy 
-nie mogą zadawać na weekendy
-prace domowe mogą być zadawane na internecie bo też mamy takie jakby książki on-line
-jeśli mamy daleko do szkoły dostajemy roczny bilet (mi zabrakło 800m ;p)
To chyba wszystko co przyszło mi do głowy jak macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach :))

niedziela, 24 sierpnia 2014

Back to school First day

Hejka :)
Już pierwszy tydzień szkoły za mną.Chciałam napisać osobny post z pierwszego dnia,ale musiałam wszystko ogarnąć,poopowiadać znajomym a co mnie zaskoczyło już pierwszego dnia siedziałam 4h w szkole w tym 45 minutowa przerwa więc stosunkowo późno wróciłam do domu.Jednak w tym tygodniu nie miałam lekcji tylko bardziej tak organizacyjnie.Szkoła w Norwegii sporo się różni od polskiej szkoły,ale na ten temat zrobię osobny post bo ten by był tak długi,że nwm czy ktoś by dotarł do końca.
Pierwszego dnia strasznie się stresowałam,ale w sumie nie było czym bo odrazy poznałam dwie Polki cały stres odszedł.Ogólnie szkoła mi się podoba,ale trudno mi się przestawić na takie standardy i mimo wszystko tęsknię za polską szkołą i klasą.
W mojej klasie jest ok. 30 osób w tym 6 Polaków(razem ze mną).Oprócz Polaków mam w klasie ludzi z przeróżnych krajów między innymi:Chorwacja,Nigeria,Somalia,Serbia,Francja,Ameryka,Wielka Brytania,Portugalia,Hiszpania,Indie,Włochy,Niemcy,Grecja. Moim zdaniem to jest naprawdę super,że mogę poznać ludzi z różnych stron świata.
Jeśli chodzi o język to na pewno bd ciężko,ale dam radę.
Więc podsumowując szkoła podoba mi się i myślę,że z czasem bd coraz lepiej :)






sobota, 9 sierpnia 2014

Ciąg dalszy....

Hejka :) W tym poście napiszę o moich odczuciach po pewnym czasie kiedy moja koleżanka wyjechała i nie miałam zupełnie żadnych znajomych.Nie było za ciekawie,ponieważ byłam przyzwyczajona do tego,że kiedy tylko mi się nudziło wychodziłam gdzieś ze znajomymi a tutaj jak na razie nikogo nie znam choć mam nadzieję,że to się zmieni bo 18 idę do szkoły.Ciężko było się przyzwyczaić do tego,że nie mogę do nikogo zadzwonić,wyjść i połazić bez celu.Samotność była coraz bardziej odczuwalna,jestem tutaj prawie 2 miesiące i tylko raz miałam kontakt z rówieśnikami(w sumie nie do końca bo byli kilka lat starsi),ale nie zawiązały się żadne znajomości bo tylko raz razem graliśmy a ja nadal nie potrafię się przełamać i zacząć zwyczajnie mówić po angielsku i właśnie to,że na razie nie mam znajomych nie wynika z tego,że ludzie nie są otwarci,ale z tego,że nie potrafię się przełamać i przestawić na inny język.Norwedzy co mnie mile zaskoczyło są bardzo przyjacielscy,kulturalni i otwarci więc mam nadzieję,że to mi pomoże w pokonaniu bariery językowej. :)








niedziela, 3 sierpnia 2014

Pierwsze dni

Hej :) Dzisiaj skupię się na podróży i pierwszych dniach w Norwegii.
Cała podróż minęła dosyć szybko,najdłużej trwało samo czekanie na samolot.Na lotnisku spotkałam się z moją koleżanką która z nami leciała więc przez tydzień miałam znajomą w Oslo.Obie pierwszy raz leciałyśmy samolotem,byłyśmy bardzo podekscytowane i muszę przyznać,że spodobało mi się XD może dlatego,że nie było żadnych komplikacji i po nie całych 2h byłam już w Norwegii z lotniska tylko 2h busem i mogłam już zobaczyć miejsce gdzie przez najbliższy czas bd mieszkał.Mieszkanie spodobało mi się,wreszcie mam swój pokój!!!Na razie mieszkam w nim z siostrą,ale to mi w ogóle nie przeszkadza bo zawsze byłam w pokoju z rodzeństwem i to też jest fajne,a siostra w połowie września wraca i bd sama.Jeszcze bardziej od mieszkania podoba mi się okolica,mam tu wszystko czego potrzebuję 2 parki,boiska,kort tenisowy,skatepark.Ogółem sam wygląd dzielnicy i mieszkania(mimo,że nie jest jakieś za duże)przypadł mi do gustu :)
Przez pierwsze dni chodziłam dużo zwiedzać,ale też na częste spacery po okolicy żeby poruszać się po niej z większą swobodą.Nie przypuszczałam,że Oslo mi się tak spodoba piękne widoki,morze,góry,mnóstwo ślicznych parków,rzeźby,genialne budynki i wszędzie łatwy dostęp mimo że nie mieszkam w centrum.

Tutaj kilka zdj mojej okolicy,inne bd się pojawiały w kolejnych postach ;)