wtorek, 9 września 2014

Hovedøya

Dwa tygodnie temu byłam na klasowej wycieczce.Piszę dopiero teraz o tym ponieważ mam sporo nauki,może zbyt wiele nie robimy a na lekcjach jest naprawdę lekko,ale chcę się szybko opanować norweski więc sporo się uczę.Więc dzisiaj kiedy o dziwo znalazłam kilka odrobinę wolnego czasu postanowiłam wam wreszcie o tym napisać.
  22 sierpnia całą klasą popłynęliśmy na pobliską wyspę Hovedøya.Z reguły nie lubię wycieczek klasowych,ale muszę przyznać:nie żałuję,że pojechałam na tę wycieczkę.W czwartek dostaliśmy informację,że jutrzejszego dnia odbędzie się wycieczka na wyspę.Byłam podekscytowana,ponieważ pierwszy raz miałam płynąć statkiem.Wycieczka była za darmo,trzeba było wziąć tylko bilet autobusowy na którym można podróżować statkiem i coś na grilla,gdyż to był główny cel wycieczki.
Njapier pojechaliśmy T-baną na ,,przystanek'' a z tamtąd kilkanaście minut statkiem na wyspę (droga powrotna była o wiele krótsza bo nie zatrzymywaliśmy się już na innych wyspach).Muszę napisać również o dziwnej sytuacji która przydarzyła mi się kiedy moje koleżanki poszły na drugie piętro a ja zostałam na dole i kiedy chciałam oglądać w spokoju widoki przysiadło się do mnie kilku chłopczyków z podstawówki i zaczęło się do mnie przytulać O.o
Kiedy dotarliśmy na plażę zrobiliśmy zdjęcie klasowe,a potem poszliśmy grupkami na krótki spacer żeby nauczyć się nazw drzew na lekcje naturfag następnie był grill po którym poszli na boisko,naprawdę miło i na luzie spędziliśmy czas.O około 12 musieliśmy już wracać i kiedy dopłynęliśmy z powrotem każdy poszedł w swoją stronę.
 Przepraszam,że na początku mogło być troszkę chaotycznie ale nie wiedziałam od czego mam zacząć i jak to składnie napisać :D
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz