sobota, 26 lipca 2014

Pożegnania

Wyjechanie do nowego państwa niosło za sobą wile strat takich jak zostawienie rodziny i przyjaciół.Tak jak pisałam w ostatnim poście ukończyłam teraz pierwszą gimnazjum, wyjechała 2 tygodnie przed zakończeniem roku,ale nie miało to najmniejszego wpływu na oceny i świadectwo,ale wracając to strat kiedy zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego że wyjeżdżam musiałam powoli zacząć się żegnać z przyjaciółmi,na początku było okej,z nauczycielami mimo wszystko trudno mi było się pożegnać,ale dzień przed wyjazdem to była masakra.Był to dzień zarazem najpiękniejszy jak i najgorszy moim życiu.Ja i pare najbliższych osób z klasy wybraliśmy się do mcdonalda,na początku było wszystko okej wszyscy się dobrze bawili itp. ale kiedy przyszło nam się pożegnać wszyscy ryczeli  jak małe dzieci i nie potrafiliśmy się pożegnać trwało to ponad dobre pół godziny.Wszyscy podpisali mi się na koszulkach i w końcu poszliśmy do swoich domów.
Kolejną najgorszą rzeczą przed wyjazdem było to,że mieliśmy pieska który był bardzo chory i w takim stanie w jakim on był nie mogliśmy się podjąć przywiezienia go do Norwegii.Był z nami 12/13 lat więc to bylo dla mnie chyba najgorsze przeżycie przed wyjazdem.
Więc ogólnie rzecz biorąc cały miesiąc przed wyjazdem był spędzony z przyjaciółmi,było dużo śmiechu a jeszcze więcej chyba płaczu.To był jeden z najbardziej emocjonalnych okresów w moim życiu XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz